Szkolnictwo podstawowe i średnie na Lubelszczyźnie w latach 1944-1956

20.12.2017

 

Wstęp

 

Powojenne szkolnictwo polskie poddane zostało radykalnym przemianom wplecionym w proces sowietyzacji kraju, które pozwalają na kreślenie ich mianem rewolucyjnych w sferze strukturalnej a zwłaszcza ideowej. Nie może zatem dziwić, że na czele Resortu Oświaty PKWN postawiono Stanisława Skrzeszewskiego, przedwojennego działacza kominternowskiego przybyłego z ZSRR. Kierunek zmian programowo-ideologicznych powojennej szkoły firmować miał Wydział Reformy Szkolnej Resortu Oświaty PKWN z Eustachym Koroczko na czele, a po przekształceniu PKWN w Rząd Tymczasowy – Departament Reformy Szkolnej i Programów Ministerstwa Oświaty, któremu przewodziła Żanna Kormanowa. Oboje byli komunistycznymi działaczami partyjnymi przybyłymi do Polski wraz z Armią Czerwoną w 1944 r.

 

Resort Oświaty rozpoczął swoje organizacyjne działania od zarządzenia spisu dzieci i młodzieży, rejestracji nauczycieli oraz odtwarzania administracji szkolnej[1]. Tą ostatnią na szczeblu wojewódzkim zarządzał kurator okręgu szkolnego, a na szczeblu powiatowym inspektorzy szkolni stanowiący organy rządowej administracji niezespolonej. Pierwszym lubelskim kuratorem oświaty został Franciszek Krzemień-Ojak, który stanął na czele Kuratorium Okręgu Szkolnego Lubelskiego, zaś inspektorami szkolnymi zostali: Jan Makaruk (Biała Podlaska), Józef Kozyra zastąpiony wkrótce przez Zygmunta Hartużga (Biłgoraj), Jan Lachcik (Chełm), Józef Hanzel (Hrubieszów), Zdzisław Siemasz (Kraśnik), Władysław Łyszczarz (Krasnystaw), Wacław Lisek (Lubartów), Leonard Krupczak (miasto Lublin), Stanisław Pieczkowski (Lublin – powiat), Karol Strzałkowski (Łuków), Jan Mucha (Puławy), Wacław Szrejter (Radzyń Podlaski), Jan Kwiecień (Siedlce), Stanisław Nowosad wkrótce zastąpiony przez Zenona Stefańskiego (Tomaszów Lubelski), Jan Bieszczad (Włodawa), Adolf Kaźmirowicz wkrótce zastąpiony przez Antoniego Pomianowskiego)[2]. Inspektorów szkolnych powoływano po uprzedniej rozmowie z Kuratorem, a głównym kryterium weryfikacyjnym był stosunek do Manifestu PKWN[3], stąd – chociaż organizacja administracji szkolnej po 1944 r. w swej formie nie różniła się od międzywojennej – składała się jednak w większości z ludzi akceptujących nową rzeczywistość ustrojową.

 

Sam proces tworzenia inspektoratów szkolnych na Lubelszczyźnie przebiegał szybko. W ciągu kilku tygodni po utworzeniu Kuratorium w sierpniu 1944 r. w poszczególnych powiatach funkcjonowały już struktury administracji szkolnej. Wysiłek organizacyjny skierowany był na przygotowanie szkół do przyjęcia dzieci i ich utrzymanie, a złożono go przede wszystkim na barki administracji lokalnej[4].

Potrzeby były zaś ogromne. Po klęsce kampanii wrześniowej 1939 r. Niemcy zamknęli szkoły średnie pozwalając jedynie na funkcjonowanie szkolnictwa powszechnego, które znalazło się pod kuratelą władz oświatowych Generalnego Gubernatorstwa. Polakom, przeznaczonym w zamyśle okupanta do wykonywania funkcji taniej siły roboczej, zezwolono jedynie na szczątkową formułę szkoły powszechnej, bez nauki historii i geografii, a języka polskiego bez podręczników. Zresztą sama ilość tych szkół oraz ich stopień organizacyjny były stopniowo zmniejszane do standardu jedno- i dwuklasowego. Z kolei szkoły zawodowe podzielone były na obowiązkowe 3-letnie dokształcające (dla młodzieży pracującej), 3-letnie zasadnicze szkoły zawodowe z przedmiotami teoretycznymi zredukowanymi do minimum oraz 2-letnie szkoły fachowe dla młodzieży po 18 roku życia.

 

Również polityka okupacyjna i działania wojenne w 1944 r. zadały oświacie polskiej bardzo dotkliwe straty materialne. W latach 1939-1944 w Lubelskiem zginęło 30% nauczycieli, uszkodzeniu uległo 345 budynków szkół powszechnych, zaś 16 budynków szkół średnich uległo całkowitemu zniszczeniu. Oznaczało to zniszczenie około 60% majątku trwałego szkolnictwa. Zapóźnienia w zakresie szkół średnich w 1944 r. objęły niemal 90% młodzieży, bowiem tajne nauczanie, choć bardzo istotne dla polskiej oświaty i sprawy narodowej, objęło w województwie lubelskim zaledwie 11% przedwojennej uczącej się młodzieży[5]. Wiele szkół musiało rozpoczynać naukę w lokalach zastępczych, często nie nadających się do celów oświatowych. Dotkliwie odczuwalny był brak zeszytów, przyborów do pisania, lektur, mebli szkolnych oraz środków na utrzymanie placówek[6]. Dla przykładu w skali całego województwa w pierwszym powojennym roku szkolnym brakowało 889 tablic, 17725 ławek, 1758 stołów nauczycielskich. Szkoły w Lubelskiem posiadały tylko 18 pracowni, 21 sal gimnastycznych (bez wyposażenia) i 166 bibliotek[7]. Własne budynki posiadało jedynie  2/3 szkół[8].

 

Szkolnictwo powszechne

 

W ostatnim przed II wojną światową roku szkolnym w Lubelskiem funkcjonowało 2013 szkół publicznych i prywatnych, w których kształciło się ponad 350 tys. uczniów[9]. 1 września 1944 r. udało się uruchomić aż 1740 szkół podstawowych[10], czyli około 80% wszystkich placówek oświaty powszechnej. Najlepiej sytuacja przedstawiała się w Lublinie (100%) i powiecie lubelskim (93%), nagorzej w południowo-wschodniej części województwa: w powiecie hrubieszowskim (43%), włodawskim (67%) i biłgorajskim (74%)[11]. Z każdym kolejnym rokiem liczba nieczynnych szkół ulegała zmniejszeniu.

Pod względem organizacyjnym 61,5% uruchomionych w roku szkolnym 1944/45 placówek stanowiły szkoły I stopnia, 19,6% – II stopnia i 18,7% – III stopnia[12], przy czym te pierwsze przeważały na terenach, które najbardziej zostały dotknięte zniszczeniami wojennymi.

 

 

Tabela 1. Rozwój sieci szkół podstawowych na Lubelszczyźnie w latach 1945-1956.

Źródło: D. Witek, Szkolnictwo podstawowe Lubelszczyzny w latach 1944-1961, Radzyń Podlaski 2005, s. 46-47.

 

 

Na rok szkolny 1945/46 Ministerstwo Oświaty zapewniło sobie budżet, który pod względem wielkości zajmował drugie miejsce po Ministerstwie Obrony Narodowej[13]. Dla Lubelszczyzny oznaczało to odbudowę i gruntowny remont 422 obiektów szkolnych, co skutkowało oddaniem do 1950 r. 1507 nowych izb lekcyjnych i 665 izb mieszkalnych dla nauczycieli[14]. To ostatnie było szczególnie istotne, zwłaszcza z uwagi na braki kadry nauczycielskiej, które oceniano na ponad 20%[15]. Aby rozwiązać ten problem Kuratorium uruchamiało dodatkowe zakłady kształcenia, zwiększało możliwości kształcenia w liceach pedagogicznych oraz na kursach pedagogicznych[16]. Przy okazji dawało też komunistom możliwość wprowadzenia do grona nauczycielskiego ludzi sobie oddanych, co realizowano poprzez pozyskiwanie do zawodu młodzieży z warstw dotychczas zapóźnionych kulturowo[17]. Powodowało to, że z każdym kolejnym rokiem po wojnie wzrastała w Lubelskiem liczba nauczycieli niewykwalifikowanych: w roku 1944/45 było ich 5,3%, zaś w 1947/48 już 27,6%, by w niektórych powiatach, np. włodawskim i biłgorajskim, znacznie przekroczyć 40%[18].

 

Problemy finansowe próbowano rozwiązywać współpracą z administracją terenową. Pod koniec wakacji 1945 r. Kuratorium zwróciło się o wsparcie materialne do powiatowych, miejskich i gminnych rad narodowych województwa nadmieniając, że „nauczyciel ma prawo oczekiwać od społeczeństwa i władz należytego zrozumienia i otoczenia serdeczną troską jego potrzeb”[19].

 

 

Tabela 2. Stan obsady etatów nauczycielskich w Lubelskiem wg stanu na 1 stycznia 1949 r.

 Źródło: APL, KOSL, sygn. 56, s. 167.

 

 

Warto do tego dodać, że do pełnego zaspokojenia potrzeb brakowało w roku 1949 dodatkowych 147 etatów, które nie zostały szkołom przydzielone. Dotyczyło to zwłaszcza powiatów: lubelskiego, łukowskiego, hrubieszowskiego i chełmskiego[20]. W kolejnych latach braki kadrowe będą stopniowo uzupełniane nowo kształconą kadrą[21]. Edukowała się ona w liceach pedagogicznych w Chełmie, Leśnej Podlaskiej, Lublinie, Zamościu, w Lubelskim Pedagogium, na wstępnych kursach pedagogicznych, które obejmowały absolwentów gimnazjów oraz maturzystów, zaś przy liceach pedagogicznych organizowano klasy gimnazjalne umożliwiające po 2-letnim kursie wstąpienie do liceum pedagogicznego. Dwuletnie i roczne klasy przygotowujące do pracy nauczycielskiej funkcjonowały w Horodle, Hrabiewie, Łosicach, Siedlcach i Zamościu. Wypuszczały one kilkuset absolwentów rocznie. Dodatkowe powiatowe kursy pedagogiczne organizowały inspektoraty szkolne[22]. W 1950 r. w województwie lubelskim pracowało 5097 nauczycieli, z czego 1719 stanowiły osoby niewykwalifikowane[23]. Z czasem, w miarę uzupełniania kwalifikacji, popyt na nauczycieli niewykwalifikowanych zaczął maleć. W Lublinie otwarto Studium Nauczycielskie (od 1 września 1955 r.), a zaczęto likwidować licea pedagogiczne i pomaturalne pedagogia. Większy wysiłek położono na doskonalenie zawodowe, którym zajęły się okręgowe i powiatowe ośrodki metodyczne powstające w 1956 r.

 

W pierwszym powojennym roku szkolnym na terenie województwa lubelskiego do szkół powszechnych uczęszczało niemal 250 tys. uczniów, przy czym 34,6% do szkół I stopnia, 23,1% – II stopnia i 42,2% – III stopnia[24]. Znaczny ich procent stanowiły osoby, które miały zapóźnienia szkolne wynikłe z okupacyjnej przerwy w edukacji. Zapóźnienia te jeszcze w 1948 r. dotyczyły niemal 8% uczniów.[25] Problemem było też zapewnienie wykonania obowiązku szkolnego. W roku 1945 obowiązku szkolnego nie wypełniało 18% dzieci, a najgorzej sytuacja przedstawiała się w powiatach: włodawskim, tomaszowskim, chełmskim i biłgoraskim. Odsetek ten jednak z wolna zmniejszał się z każdym rokiem[26].

 

Warto również wspomnieć o wychowaniu przedszkolnym, które w związku ze zmianami społeczno-gospodarczymi w kraju związanymi z uprzemysłowieniem i idącymi za tym przemianami w strukturze zawodowej, powodującymi podejmowanie w znacznie szerszej skali niż dotychczas pracy zarobkowej przez kobiety, w krótkim okresie czasu odnotowało znaczny rozwój. Podczas gdy w roku szkolnym 1938/39 na terenie województwa lubelskiego funkcjonowało 50 przedszkoli (w tym tylko jedno państwowe), po II wojnie światowej ich liczba znacznie wzrosła. Przedwojenną liczbę przedszkoli osiągnięto w pierwszych trzech latach, a w drugiej połowie lat 50. XX w. w skład sieci przedszkolnej Lubelszczyzny wchodziło kilkaset tych placówek[27].

 

Szkoły średnie ogólnokształcące

 

Opisane wcześniej straty, które wojna spowodowała w szkolnictwie podstawowym, nie ominęły również szkół średnich. Następstwem tego były trudności, które oświata na szczeblu ponadpodstawowym napotkała w 1944 r. Fatalną sytuację w tym względzie Kuratorium charakteryzowało następująco: „Usuwanie moralnych skutków wojny i okupacji oraz wychowanie młodzieży do pracy w nowym ustroju społeczno-gospodarczym i politycznym natrafia w szkołach średnich ogólnokształcących na poważne trudności. Pierwsza trudność to brak odpowiednich wychowawców: 43 % nauczycieli o niepełnych kwalifikacjach, bez wyrobionych metod wychowawczych, a 50 % to znów ludzie starsi wiekiem, załamani fizycznie i moralnie przez wojnę, a dzisiaj obarczeni pracą ponad ich siły (30-50 godzin tygodniowo nauczania). [...] Wychowawstwa i opieka nad organizacjami uczniowskimi nie są dla nauczycieli atrakcyjnie materialnie”[28]. Z tej sytuacji zdawano sobie sprawę w kręgach władzy, zatem za deklaracjami pomocy[29] szły konkretne plany, w których uwzględniano również poprawę stanu organizacyjnego i materialnego placówek i bytu nauczycieli. 23 sierpnia 1944 r. do egzaminu do szkół średnich dopuszczono młodzież nie posiadającą świadectwa ukończenia szkoły powszechnej, ani okupacyjnej ani tajnej[30], przy czym pierwszeństwo przyjmowania do szkół uzyskały sieroty, dzieci inwalidów wojennych, żołnierzy w służbie czynnej i niezamożnych rodziców[31]. Do obsługi osób pragnących zaliczyć tajne nauczanie do lat nauki szkolnej powstały w terenie komisje weryfikacyjne.

 

Głównym celem administracji szkolnej było uruchomienie wszystkich istniejących przed wojną szkół średnich[32]. Na Lubelszczyźnie rozpoczęły one pracę już na przełomie sierpnia-września 1944 r.[33] Równocześnie zapoczątkowany został proces tworzenia zupełnie nowych placówek przez instytucje świeckie i religijne, a także osoby prywatne[34]. Nowe szkoły średnie powstawać zaczęły zwłaszcza w środowiskach wiejskich[35]. Na tradycje szkolne i długoletnie oddolne dążenia samych środowisk oświatowych i inteligenckich w terenie nałożyło się zielone światło ze strony państwa, które stwarzało ku temu odpowiednie warunki. We wrześniu 1944 r. ruszyły na Lubelszczyźnie 22 placówki wiejskie średniej oświaty ogólnokształcącej[36]. W charakterystyce sieci szkół średnich ogólnokształcących sporządzonej przez Kuratorium w pierwszym roku szkolnym po wojnie czytamy m. in.: „W roku szkolnym 1944/45 istniało na terenie Okręgu Szkolnego Lubelskiego 71 szkół średnich ogólnokształcących różnego typu i stopnia organizacyjnego. Spośród tej liczby było 19 szkół państwowych, 36 prywatnych oraz 16 szkół dla dorosłych. Rozmieszczenie ich w terenie było następujące: na czoło wysuwa się Lublin [...], dalej idą Siedlce [...], później Biała Podlaska, Chełm i Zamość. [...] Szkoły prywatne, samorządowe i społeczne powstały w znacznej swej części po odrodzeniu państwa i to przeważnie w ośrodkach wiejskich. [...] Tylko szkołę dla dorosłych posiada Radzyń. W następujących wreszcie ośrodkach znajdują się tylko normalne szkoły średnie pełne lub rozwojowe: Adamów, Bęłżyce, Biłgoraj, Grabów, Horodło, Izbica, Janów Lubelski, Józefów k/Biłgoraja, Krzczonów, Łosice, Międzyrzec, Milejów, Mordy, Nałęczów, Opole, Parczew, Radecznica, Stoczek, Suchowola, Terespol, Tyszowce, Włodawa, Zaklików, Zakrzówek”[37].  

 

W 1939 r. na Lubelszczyźnie istniało 27 gimnazjów i liceów (13 prywatnych), w których naukę pobierało ok. 6 tys. uczniów. W pierwszym powojennym roku szkolnym udało się natomiast uruchomić 46 gimnazjów (30 prywatnych) i 18 liceów (6 prywatnych), w których uczyło się ponad 11 tys. młodzieży[38]. Rok szkolny zamknięto zaś niezwykle korzystnym bilansem 55 placówek oświaty szczebla średniego, w które w 383 klasach skupiały 12063 uczniów[39]. Pomimo niewątpliwych trudności, był to duży wzrost w porównaniu do okresu międzywojennego. W kolejnych latach 1945/46 i 1946/47 nastąpił rozwój tego typu szkolnictwa. W roku szkolnym 1945/46 w Lubelskiem funkcjonowały już 64 szkoły średnie, 513 klas, a w nich 16644 uczniów, zaś w roku 1946/47 – 65 szkół, 474 klasy, w których naukę pobierało 15872 uczniów[40]. Dlatego też lubelskie Kuratorium nie kryło zadowolenia, twierdząc, że „jednym z osiągnięć szkolnictwa średniego ogólnokształcącego w okręgu lubelskim jest jego upowszechnienie przez rozszerzenie sieci szkół na ośrodki wiejskie (po wojnie powstały 22 gimnazja wiejskie), co ułatwia dostęp do szkoły średniej szerokim masom młodzieży chłopskiej. [...] Z ogólnej liczby 65 szkół średnich ogólnokształcących jest państwowych 25, samorządowych 23, społecznych 13, prywatnych 4, w których uczy się 15 872 uczniów, w tym ok. 40 % ze wsi. Z liczby 25 szkół państwowych 6 powstało już po wojnie (1 gimnazjum nowozorganizowane, 5 upaństwowionych). W bieżącym roku szkolnym 26 szkół prywatnych uzyskało uprawnienia szkół państwowych. W [...] maju i czerwcu b.r. przystąpiło do egzaminu dojrzałości 620 abiturientów liceów, ok. 600 otrzyma świadectwa dojrzałości”[41].

 

W powojennych latach gimnazja (zarówno te  istniejące przed wojną, jak i nowo powstałe) zmieniły zupełnie dotychczasowy charakter pod względem pochodzenia kształconych osób. Przed II wojną światową naukę pobierały w nich przede wszystkim dzieci inteligencji. Umasowienie szkół oraz nacisk władzy na kształcenie klasy robotniczej i chłopskiej sprawiły, że już w latach 1944-1945 znacznie zmieniło się na Lubelszczyźnie pochodzenie społeczne uczniów pobierających naukę w szkołach średnich: 35% uczniów było pochodzenia chłopskiego, 44% inteligenckiego, 20,5% kupieckiego i rzemieślniczego; 6% robotniczego, 5% innego[42].

 

Podstawowymi celami szkoły średniej ogólnokształcącej w roku szkolnym 1945/46 było upowszechnienie kształcenia na poziomie średnim i odbudowa kadr zawodowych. Nie ukrywano przy tym, że przedwojenny pod względem struktury kształt szkoły średniej ma charakter jedynie przejściowy. Składały się na nią gimnazja i licea. Gimnazjum było szkołą 4-letnią, chociaż I klasa już nabierała cech klasy wstępnej, wyrównawczej, odpowiadającej VII klasie szkoły powszechnej. Dla młodzieży opóźnionej wiekiem przewidziano możliwość skróconego dwuletniego gimnazjum.

Okres przejściowy ogólnokształcącego szkolnictwa średniego objął lata 1945-1947, kiedy to gimnazja i licea poddano powolnej ewolucji. Jej efektem końcowym było wchłonięcie klas I i II gimnazjalnej przez szkołę podstawową jako klasy VII i VIII oraz związanie klas III i IV gimnazjum z liceum ogólnokształcącym. W późniejszym czasie miało to doprowadzić do całkowitej likwidacji gimnazjum. Już 15 maja 1946 r. nowa instrukcja oświatowa skasowała I klasę gimnazjalną i chociaż w roku szkolnym 1946/47 powoływano jeszcze w gimnazjach klasę wstępną, instrukcja z 22 maja 1947 już jej nie przewidywała.

 

Liceum ogólnokształcące w latach 1945-1946 dotknęły z kolei niewielkie zmiany strukturalne, instrukcją z 16 sierpnia 1945 r. zlikwidowano jedynie klasyczny profil liceów. Odtąd miały one dzielić się na wydziały humanistyczne, matematyczno-fizyczne i biologiczne. Oznaką sowietyzacji było wycofywanie z programów treści „ideologicznie obcych” komunizmowi, wprowadzenie propagandowego przedmiotu nauka o Polsce i świecie współczesnym oraz języka rosyjskiego[43].

Ideologizacja przyspieszyła po spacyfikowaniu opozycji politycznej w 1947 r. Zapowiadała je instrukcja z 21 maja 1947 r., która głosiła m.in: „Szkoła średnia ogólnokształcąca musi się włączyć w nurt nowej rzeczywistości polskiej, przyczynić się do utrwalenia postaw Polski Ludowej i wziąć pozytywny udział w pracy nad realizacją 3 letniego planu gospodarczego”[44].

 

W chwili zmniejszenia się liczby młodzieży napływającej do szkół średnich, spowodowane znacznym rozwojem szkolnictwa zawodowego przy zbyt małej liczbie absolwentów klas VII szkoły powszechnej, co wynikało z niedostatecznego jeszcze wówczas upowszechnienia pełnych szkół 7 klasowych[45], władze szkolne starały się stworzyć jednolitą szkołę ogólnokształcącą[46] i od 1 września 1948 r. państwowe gimnazja i licea ogólnokształcące, po połączeniu ich z odpowiednią liczbą szkół powszechnych, przekształcono w jednolite szkoły ogólnokształcące stopnia podstawowego i licealnego. Oznaczało to, że cały pion kształcenia ogólnokształcącego obejmował 7 klas szkoły podstawowej i 4 klasy licealne (klasy VIII-XI). W roku szkolnym 1948/49 do VIII klasy przyjęto uczniów z ukończoną VII klasą szkoły powszechnej, ewentualnie klasą wstępną gimnazjalną. W klasie IX znaleźli się uczniowie, którzy ukończyli klasę VIII szkoły powszechnej lub wstępną klasę gimnazjalną. Osoby z dotychczasowej II klasy gimnazjalnej przeszły do klasy IX (przejściowej), z klasy III do klasy X, a z I klasy licealnej do klasy XI.

 

W latach 1948-1951 upaństwowiono wszystkie szkoły prywatne i licea stowarzyszeń społecznych. Zmalała także liczba szkół prowadzonych przez stowarzyszenia religijne[47].

 

W roku szkolnym 1949/50 ogólnokształcące szkoły średnie dzielić się na szkoły ogólnokształcące stopnia podstawowego i licealnego oraz szkoły ogólnokształcące stopnia licealnego. Reforma, oprócz stworzenia 11-letniej szkoły ogólnokształcącej, zniosła podział na gimnazjum i liceum oraz zróżnicowanie liceów na humanistyczne, matematyczno-fizyczne i przyrodnicze.

 

Trwała też rekrutacyjna polityka afirmacyjna w stosunku do młodzieży pochodzenia robotniczego i chłopskiego[48]. Pomocą w realizacji tego celu służyły licea powstałe w terenie, w dotychczasowych środowiskach typowo chłopskich i robotniczych: na peryferiach miast, w małych miasteczkach a nawet wsiach, oraz powołanie sieci tzw. społeczno-pedagogicznych komisji kwalifikacyjnych zapewniających odpowiednią rekrutację[49]. W składzie tych ostatnich, przedkładanym przez dyrektorów szkół do zatwierdzenia przez Kuratorium, znajdowali się zwykle: dyrektor szkoły jako przewodniczący, przedstawiciel rady pedagogicznej, przedstawiciel lokalnej społeczności wytypowany przez powiatową radę narodową[50]. Ponadto młodzież chłopską i robotniczą zachęcać do kształcenia się w liceach miał również specjalny system stypendialny oraz organizowanie internatów[51].

 

Na efekty nie trzeba było długo czekać. W roku szkolnym 1949/50 liczba uczniów uczęszczających do wiejskich liceów ogólnokształcących wynosiła już 10% ogółu uczącej się młodzieży, a pod koniec liczba absolwentów liceów ogólnokształcących pod koniec omawianego to okresu uległa niemal potrojeniu[52].

 

 

Wykres nr 1. Skład socjalny uczniów szkół średnich Lubelszczyzny w drugiej połowie lat 50 XX w.

 

 Opracowano na podstawie: E. Zachajkiewicz, dz. cyt., s. 37-46.

 

 

Równocześnie z przekształceniami z lat 1948-1951 przeprowadzona została na Lubelszczyźnie korekta sieci ogólnokształcących szkół średnich, która wiązała się z procesem upaństwawiania szkół[53]. W efekcie niektóre prywatne placówki zlikwidowano, a te z nich, które spełniały wymogi, otrzymały prawa szkół państwowych. Wszędzie kładziono nacisk na formowanie odpowiednich, prokomunistycznych postaw nauczycielskich.

 

Po początkowej fali nieskoordynowanego tworzenia placówek oświatowych, w latach 50. XX w. liczba tego typu szkół ustabilizowała się na poziomie 57 państwowych, jednolitych liceów o ugruntowanej renomie, z których niemal połowa znajdowała się na wsi. Rozwinęła się infrastruktura szkół, liczba uczniów wzrosła na Lubelszczyźnie o ponad 60%, izb lekcyjnych o 45%, pracowni przedmiotowych aż o 125%. Wybudowano i zmodernizowano 51 sal gimnastycznych oraz zorganizowano 41 internatów, którymi objęto 20% kształcących się. O 20% wzrosła też liczba nauczycieli szkół średnich[54]. Nowa polityka rekrutacyjna doprowadziło do zmiany w kształceniu osób pochodzących z poszczególnych warstw społeczeństwa województwa lubelskiego. W małych miejscowościach, zwłaszcza tam, gdzie podczas okupacji sprawnie rozwijało się tajne nauczanie, powstały nowe placówki, a odsetek młodzieży szkół średnich pochodzących z rodzin chłopskich na tym typowo rolniczym terenie wzrósł z 35% w roku 1944[55] do ponad 40% pod koniec omawianego okresu[56]. Umożliwiło to masowy awans społeczny, który znacznie zmienił układ stosunków społecznych w Lubelskiem, podniósł ogólny poziom rozwoju społeczeństwa i pchnął ku studiom wyższym ludność pochodzenia chłopskiego.

 

Szkolnictwo średnie zawodowe

 

Zniszczenia wojenne kraju oraz zapowiedzi jego rychłej odbudowy rodziły zapotrzebowanie na fachową siłę roboczą. Zmianom polityczno-ustrojowym towarzyszyła również transformacja gospodarcza, którą cechowała przyspieszona industrializacja. Do tego potrzebna była liczna zawodowa obsługa, obyta z nowoczesnym sprzętem. To stało się podstawą gwałtownego rozwoju szkolnictwa zawodowego w powojennej Polsce.

 

Przedwojenny system szkolnictwa zawodowego, który wprowadzono reformą z 1932 r., składał się ze szkół dokształcających typu zasadniczego, podzielonych na szkoły stopnia niższego, gimnazjalnego i licealnego, oraz szkół przysposobienia zawodowego. Szkoły dokształcające stopnia niższego, 2 i 3 letnie, przeznaczone były dla 14-17-latków, absolwentów 4 klasy szkoły powszechnej. Do szkół stopnia gimnazjalnego mogła uczęszczać młodzież, która ukończyła II i III stopień szkoły powszechnej, a dopiero po ukończeniu gimnazjum miała możliwość nauki w liceach zawodowych. Szkoły przysposobienia zawodowego były rocznymi kursami wprowadzającymi do zawodu, które można było przejść po ukończeniu każdego rodzaju szkoły[57].

 

Źródłem krytyki ze strony nowych władz były opłaty za naukę w szkołach zawodowych w Polsce przedwojennej, które w gimnazjach i liceach sięgały 200 zł. i mogły zniechęcać  do kształcenia dzieci, zwłaszcza rodziców będących przedstawicielami średniego i biednego chłopstwa [58]

Złą sytuację w tej dziedzinie potęgowały zapóźnienia i straty okupacyjne. Niemcy ograniczyli nauczanie do bardzo małej liczby szkół, w których szkolono robotników dla potrzeb przemysłu wojennego, a z programów szkolnych wyrzucono wszystkie przedmioty ogólnokształcące. Pod koniec wojny również liczba tych szkół dodatkowo radykalnie się zmniejszyła, co wiązało się z masowymi wywózkami Polaków do Rzeszy. Ponadto, tak jak i w przypadku innych rodzajów szkolnictwa, wojna przyniosła poważne straty w budynkach i wyposażeniu szkół zawodowych[59].

W związku z podziałem kompetencji w dziedzinie opieki nad szkolnictwem zawodowym, nowe szkoły uruchamiano zarówno staraniem Ministerstwa Oświaty jak i innych resortów. Dosyć szybko zlikwidowano szkolnictwo dokształcające, a system kształcenia oparto na możliwości kontynuowania nauki od szkoły powszechnej, poprzez zawodową, aż do studiów wyższych. Tworzenie systemu oświaty zawodowej odbywało się w jeszcze większym stopniu niż w innych typach szkolnictwa w oparciu o programy, podręczniki i doświadczenia szkolnictwa zawodowego Związku Sowieckiego[60].

 

Żywiołowo rozwijały się nowe kierunki kształcenia. Obok szkół przysposobienia przemysłowego zaczęły funkcjonować gimnazja i licea zawodowe oraz tzw. szkoły przemysłowe, które miały dokształcać młodocianych zatrudnionych w przemyśle. Zdobycie dyplomu technika w skróconym czasie umożliwiały szkoły techniczne dla awansowanych. Młodzież zachęcano do nauki w szkołach zawodowych rozbudowanym systemem stypendialnym i miejscami w internatach przyszkolnych, a kończącym edukację zapewniano przydział pracy[61]. W krótkim czasie ten typ oświaty objął znaczną część młodzieży Lubelszczyzny[62]. 15 października 1944 r. przy Kuratorium powstał Wydział Szkolnictwa Zawodowego, który odbudowywał system oświaty zawodowej wedle struktur przedwojennych. Również i inne resorty zaczęły organizować szkoły, częstokroć komplikując stosunki między administracją terenową, a tymi ośrodkami[63].

 

W 1944 r. uruchomiono większość szkół istniejących przed wojną. Stało się to możliwe ze względu na oddolne starania dyrektorów szkół i nauczycieli, gdyż w większości były to placówki prywatne[64]. Do końca tego roku w województwie ruszyło 59 szkół zawodowych, w tym 30 szkół przemysłowych, 18 kupiecko-handlowych i 11 dokształcających. Działały 4 kursy zawodowe. Przez cały rok szkolny 1944/45  uruchomiono w Lubelskiem 60 szkół zawodowych różnego typu. Tylko 9 przedwojennych dokształcających szkół zawodowych, które znajdowały się w Biłgoraju, Hrubieszowie, Krasnymstawie, Międzyrzecu, Parczewie, Radzyniu, Szczebrzeszynie, Tomaszowie i Węgrowie, nie rozpoczęło pracy z powodu zniszczeń, braku nauczycieli lub zbyt małej liczby kandydatów. Dominowały gimnazja zawodowe (35) i niższe szkoły zawodowe (14), głównie handlowe i krawieckie. Profil ten wyznaczały z jednej strony doświadczenia z okresu międzywojennego, a z drugiej trudności w urządzaniu pracowni dla kierunków bardziej skomplikowanych, np. budowlanych czy mechanicznych”[65]. W roku szkolnym 1944/45 spośród 63 szkół i kursów zawodowych na Lubelszczyźnie tylko 6 stanowiły szkoły państwowe. Reszta była własnością osób prywatnych, stowarzyszeń i towarzystw[66]. Poddane były one jednak nadzorowi państwa, a system wydawania uprawnień związany był z polityką upowszechniania kształcenia, np. uzyskanie uprawnień szkół państwowych przez szkołę prywatną uzależniano od ilości zwolnień młodzieży z opłat. Wymagano, by zwolnieniom z opłat podlegało co najmniej 5% uczniów[67]. Z reguły obciążano nimi pobliskie zakłady pracy. Ta polityka zaczęła przynosić efekt już w najbliższych latach, kiedy to w roku szkolnym 1945/46 liczba szkół zawodowych w woj. lubelskim wzrosła do 78, w roku 1946/47 do 94, a w roku 1947/48 wyniosła 114[68].

 

 

Wykres nr 2. Rozwój sieci gimnazjów i liceów zawodowych na Lubelszczyźnie w latach 1945-1948. 

Źródło: H. Raczek, Szkolnictwo zawodowe na Lubelszczyźnie w latach 1944-1956, [w:] Szkolnictwo Lubelszczyzny w XVIII-XX w. Studia i rozprawy, Red. R. Kucha, Lublin 1993, s. 166.

 

 

Władze prowadziły systematyczną politykę upaństwawiania tych szkół, które sprawdziły się w swej działalności edukacyjnej i społecznej[69]. Udział szkół prywatnych w ogóle szkół zawodowych Lubelszczyzny spadł z 65,5% w roku szkolnym 1945/46 aż do 38,6% w roku szkolnym 1946/47 kiedy to na własność państwa przeszły szkoły elektryczne, stolarskie i spółdzielcze. W następnej kolejności upaństwawiane były szkoły budowlane, drogowe i miernicze[70].

 

Bardzo istotną rolę w rozwoju szkolnictwa zawodowego na Lubelszczyźnie odegrały państwowe szkoły dokształcające, które istniały przed rokiem 1939, a po wojnie masowo wznawiały swoją działalność. W pierwszym roku szkolnym było ich 11, w kolejnym 18, w roku szkolnym 1946/47 – 25, a w 1947/48 – 34. Równie szybko rosła liczba kursów zawodowych, które prowadził Instytut Doskonalenia Zawodowego dla Rzemiosła Okręgu Lubelskiego (zob. Wykres nr 3), oraz gimnazjów i liceów zawodowych (zob. Wykres nr 2). Funkcjonowały one przeważnie w miastach powiatowych, a w swej strukturze organizacyjnej ściśle przestrzegały rozgraniczenia gimnazjum i liceum, nawet w przypadku wspólnego grona pedagogicznego i dyrekcji.

 

 

Wykres nr 3. Liczba kursów dla instytucji i osób prywatnych zorganizowanych przez Instytut Doskonalenia Zawodowego dla Rzemiosła Okręgu Lubelskiego w latach 1944-1948.

Źródło: H. Raczek, Szkolnictwo zawodowe na Lubelszczyźnie w latach 1944-1956, [w:] Szkolnictwo Lubelszczyzny w XVIII-XX w. Studia i rozprawy, Red. R. Kucha, Lublin 1993, s. 166-167.

 

 

Wzrost ilościowy placówek szkolnych w systemie oświaty zawodowej po 1944 r. był oczywisty, aczkolwiek nie zawsze szło to w parze z podniesieniem jej na wyższy poziom merytoryczny. Już pod koniec lat 40 okazało się, że zbyt duża liczba specjalizacji, zwłaszcza zaś w szkolnictwie przemysłowym, powoduje chaos organizacyjny. Prowadziło to do zbyt wąskich specjalizacji w przygotowaniach do zawodu i rodziło problemy w pracy zawodowej[71]. W odpowiedzi na ten problem w 1948 r. Ministerstwo Oświaty zapowiedziało zwiększenie opieki pedagogicznej i nadzoru nad szkołami zawodowymi, koordynację szkolnictwa nadzorowanego przez wszystkie resorty oraz powiązanie szkolnictwa zawodowego przysposobienia przemysłowego, rolniczo-wojskowego i Powszechnej Organizacji „Służba Polsce”[72].

 

Szkolnictwo zawodowe dzieliło się na: przemysłowe (grupy: górnicza, metalowa, elektryczna, drzewna, garbarska, włókiennicza, papiernicza, gumowa, mineralna, technologiczno-chemiczna, budownictwa i miernictwa, komunikacyjna, spożywcza, odzieżowa, galanterii, poligraficzna, kinematograficzna, instrumentów muzycznych), handlowe (grupy: handlowa, administracyjna, spółdzielcza), szkolnictwo rolnicze (rolnicze, ogrodnicze, leśne, melioracyjne, rybackie), gospodarstwa domowego (gospodarstwa rodzinne, gospodarstwa zbiorowe: gospodarstwa wychowawczo-społeczne, hotelarska i gastronomiczna, sanatoryjno-dietetyczna)[73]. W praktyce oznaczało to takie szkoły jak: publiczne średnie szkoły zawodowe (dawniej: publiczne szkoły dokształcające zawodowe), przeznaczone dla absolwentów 7 klas szkoły powszechnej, licea zawodowe (wyłonione z gimnazjów zawodowych), 2- i 3-letnie licea zawodowe dawnego typu dla absolwentów gimnazjów (z małą maturą), niższe szkoły zawodowe (zapowiadano przekształcenie ich w średnie szkoły zawodowe), szkoły przysposobienia zawodowego[74].

 

W związku z realizacją Planu Odbudowy Gospodarczej, czyli tzw. planem 3-letnim z lat 1947-1949, zaprojektowano w województwie lubelskim znaczną rozbudowę szkolnictwa zawodowego, która doprowadzić miała do uruchomienia 121 placówek tego typu w 1948 r. Jednakże założeń tych nie udało się zrealizować[75].

 

Kolejnym krokiem władz oświatowych na drodze ujednolicenia i centralizacji szkolnictwa zawodowego[76] było powołanie Centralnego Urzędu Szkolenia Zawodowego (CUSZ) 21 czerwca 1949 r. CUSZ podporządkowano Komitetowi Ekonomicznemu Rady Ministrów, a następnie, od 1950 r., Prezesowi Rady Ministrów. Przejął on wszystkie szkoły zawodowe podporządkowane dotąd ministrowi oświaty oraz ministrowi przemysłu i handlu. Nie podlegały mu szkoły prowadzone przez ministerstwa rolnictwa, górnictwa, państwowe gospodarstwa rolne, leśnictwa, zdrowia, sprawiedliwości oraz kultury i sztuki, obrony narodowej, bezpieczeństwa publicznego i Głównego Komitetu Kultury Fizycznej. 27 sierpnia 1949 r. w Lublinie, na podobnych zasadach jak w innych stolicach województw, powołano Dyrekcję Okręgową Szkolenia Zawodowego (DOSZ), którego zadaniem było kierowanie szkołami zawodowymi na terenie Lubelszczyzny[77]. Utworzono ją z III Wydziału Szkół Zawodowych, wydzielonego z Kuratorium, a na jej czele stali kolejno: Władysław Salwowski, Zenon Goworek i Władysław Radwan. W ciągu lipca i sierpnia 1949 r. DOSZ w Lublinie przejęła 76 szkół zawodowych, a pod koniec roku szkolnego 1949/50 podlegało jej 137 szkół[78].

Efektem pracy CUSZ był nowy system szkolnictwa zawodowego, który wszedł w życie w 1951 r.[79] Podzielono placówki szkolne na zasadnicze szkoły 2- i 3-letnie, średnie szkoły zawodowe, które określono mianem „techników”, pochodzącym z sowieckiego systemu szkolnego, szkoły przysposobienia zawodowego, szkoły dla pracujących – zasadnicze szkoły zawodowe, technika wieczorowe, korespondencyjne, zaoczne oraz specjalistyczne kursy zawodowe. Poza tym dotychczasowe dokształcające szkoły zmieniono na 2- i 3-letnie zasadnicze szkoły zawodowe o pełnym wymiarze godzin[80].

 

W roku szkolnym 1950/51 w województwie lubelskim uruchomiono 69 punktów szkolnych z 182 placówkami edukacyjnymi, a wśród nich: 44 zasadnicze szkoły zawodowe, 36 publicznych średnich szkół zawodowych, 61 liceów, 24 technika, 2 szkoły przysposobienia spółdzielczego i 15 szkół o skróconym ciągu nauczania. Przewidywano także utworzenie 121 szkół przemysłowych i 61 administracyjno-gospodarczych, które powstać miały w wyniku reformy sieci dotychczasowej. Ogólnie w ciągu pierwszego powojennego 10-lecia w Lubelskiem podwoiła się ilość szkół zawodowych, zaś liczba uczniów tych placówek wzrosła czterokrotnie (zob. Wykres nr 4). Szybko jednak negatywne efekty centralnego planowania w zakresie szkolnictwa dały o sobie znać. Wkrótce okazało się, że zbyt wiele szkół zawodowych Lubelszczyzny kształciło młodzież w kierunku odzieżowym, przy braku fachowców w innych branżach[81].

 

W 1944 r. swój akces do pracy w szkołach zawodowych zgłosiło na Lubelszczyźnie 489 nauczycieli, których liczba wzrosła w ciągu pierwszego roku szkolnego do 685, by w kolejnych latach osiągać odpowiednio liczbę: 861 (1945/46), 985 (1946/47) i 1296 (1947/48)[82]. Nie zawsze były to osoby posiadające odpowiednie kwalifikacje. W latach 1944-1948 nauczyciele niewykwalifikowani stanowili około 30% ogółu pedagogów[83]. Nauczycielami szkół zawodowych w znacznej większości byli mężczyźni (90%). Kobiety nauczały przeważnie przedmiotów ogólnokształcących oraz zawodów w szkołach krawieckich, handlowych i administracyjnych[84].

 

Oświata dorosłych

 

Społeczną bolączką oświaty powojennej były zapóźnienia edukacyjne[85] i analfabetyzm, który w 1946 r. obejmował 18% społeczeństwa, w tym połowę ludności w tzw. wieku produkcyjnym (18-50 lat)[86]. Lubelskie władze kuratoryjne wydały mu wojnę już w sierpniu 1944 r., kiedy to powstał Wydział Oświaty i Kultury Dorosłych z zadaniem kierowania całością spraw związanych z oświatą dorosłych na ziemiach znajdujących się pod władzą PKWN, do czasu powołania podobnego organu w Resorcie Oświaty. Problem zapóźnień dotyczył zwłaszcza obszarów wiejskich. Tam powstawać zaczęły pierwsze placówki i kursy dokształcające dla dorosłych, które przygotowywały do eksternistycznych egzaminów z zakresu materiału szkoły podstawowej[87]. Poza tym organizowano także kursy dla przedpoborowych, gimnazja i licea dla dorosłych oraz ośrodki krzewienia wiedzy pozaszkolnej, na które składały się zespoły dobrego czytania, odczyty, niedzielne uniwersytety powszechne, wiejskie uniwersytety ludowe, świetlice i zespoły samokształceniowe. Pamiętać należy, że formy kształcenia dorosłych nie były tworzone od podstaw. W II Rzeczypospolitej wypracowano  takie formy i metody pracy jak np.: świetlice, uniwersytet ludowy czy szkoły powszechne dla dorosłych, toteż w roku 1944 sięgano do tych doświadczeń[88].  Działalność wznowiło Towarzystwo Uniwersytetu Robotniczego, które prowadziło szkoły dla dorosłych, uniwersytety powszechne, kursy dla analfabetów, kursy zawodowe[89].

 

W 1944 r. działalność podjął również Ludowy Instytut Oświaty i Kultury oraz Towarzystwo Uniwersytetów Ludowych[90]. Na początku 1948 r. doszło do połączenia LIOiK oraz TUL i innych organizacji oświaty wiejskiej, a pod koniec 1948 r. scalono TUR i TUL, tworząc Centralny Ośrodek Oświaty Dorosłych – Towarzystwo Uniwersytetów Robotniczego i Ludowego. Zajmował się on poradnictwem oświatowym i badaniami, a placówki swoje przekazał pod opiekę związkom zawodowym i spółdzielniom „Samopomoc Chłopska”. W 1950 r. TURiL został rozwiązany, a na jego miejsce powołano Towarzystwo Wiedzy Powszechnej, które organizowało głównie akcje odczytowe łącząc zadania oświatowe z propagowaniem komunistycznej ideologii[91]. W latach 1949-1956 pewna spontaniczność inicjatyw zastąpiona została przez skoordynowaną politykę państwa, zwłaszcza w kierunku likwidacji analfabetyzmu. Intensywną pracę oświatową przejęły w tym okresie państwowe akcje masowe. Skutkowało to stopniowym zanikiem takich form kształcenia jak: uniwersytety ludowe, powszechne, szkoły pracy społecznej, koła samokształceniowe i zespoły pracy twórczej[92].   

 

System systematycznej oświaty dorosłych obejmował: kursy dokształcające w zakresie szkoły powszechnej państwowej i prywatnej, państwowe szkoły powszechne, kursy w zakresie gimnazjum i liceum, państwowe i prywatne gimnazja i licea, państwowe szkoły pracy społecznej[93]. Kursy dokształcające składały się z 3 stopni, w ramach każdego z nich nauka trwała 2 semestry, a ich absolwenci otrzymywali świadectwo ukończenia szkoły powszechnej. W średnich szkołach ogólnokształcących dla dorosłych funkcjonowały wydziały: humanistyczne i matematyczno-przyrodnicze. Przyjmowano tam osoby, które ukończyły 18 rok życia, nauka trwała 3 lata, przy czym absolwentami mogły zostać jedynie osoby, które ukończyły 21 rok życia. Państwowe szkoły pracy społecznej kształciły w kierunkach: administracyjno-samorządowym, spółdzielczym i społeczno-oświatowym.

 

W województwie lubelskim w pierwszym powojennym roku szkolnym zorganizowano 411 oddziałów kształcących dorosłych w zakresie szkoły powszechnej dla 1017 uczniów (finansowane z funduszów państwowych i samorządowych) oraz 14 prywatnych i społecznych gimnazjów dla dorosłych i 9 liceów. Gimnazja skupiały 1880 uczniów, licea – 351. Utworzono także 170 kursów wiedzy o Polsce i 70 kursów dla przedpoborowych, 136 kursów początkowych, 6 zespołów dobrego czytania, 1 zespół samokształceniowy, 28 zespołów powszechnych odczytów niedzielnych, 17 uniwersytetów powszechnych, 66 świetlic, 18 teatrów i chórów[94]. Ten typ szkolnictwa rozwijał się żywiołowo przez kolejne lata omawianego w tym wydawnictwie okresu. Przez wszystkie formy prowadzonego na Lubelszczyźnie kształcenia dorosłych przewinęło się kilkaset tysięcy ludzi, którym umożliwiono podniesienie swych kwalifikacji za darmo lub za symboliczną opłatę bez konieczności przerywania pracy. Preferencje władz państwowych i naciski na pracodawców sprawiały, że zakłady pracy same organizowały kursy dla swych pracowników, którzy dzięki temu mogli ukończyć szkołę podstawową, otrzymać świadectwo dojrzałości lub podnieść swój ogólny poziom wiedzy i kultury. Zmniejszono także skalę analfabetyzmu i to nie tyle dzięki ogólnopolskiej głośnej akcji z lat 1949-1951, ile dzięki stworzeniu atmosfery popularyzowania pobierania nauki, w której brak umiejętności pisania bądź czytania stawał się powodem do wstydu.

 

Zakończenie

 

Przemiany systemu oświaty w zakresie szkoły podstawowej i średniej w województwie lubelskim w latach 1944-1956 były częścią przebudowy całego systemu życia społeczno-politycznego prowadzonego przez komunistów w Polsce od 1944 r. Składała się na nie zarówno rewolucja ideologiczna, jak i niewątpliwe tendencje demokratyzujące dostęp do szkolnictwa wynikające z nowych myśli pedagogicznych, które wystąpiły w powojennej Europie[95]. Z jednej strony spowodowało to rzeczywisty rozwój systemu oświatowego, wyraźny wzrost organizacyjny sieci placówek wszystkich rodzajów szkół w Lubelskiem, poczynając od wychowania przedszkolnego, poprzez szkolnictwo powszechne, średnie ogólnokształcące, zawodowe, a na oświacie dorosłych kończąc. Z drugiej strony rewolucja komunistyczna w zakresie oświaty miała na celu masową i przyśpieszoną sowietyzację ludności w każdej grupie wiekowej poddanej oddziaływaniu szkoły. Zaczęło się od usuwania z administracji szkolnej i szkół osób niechętnych wobec nowej władzy, wraz z objęciem zainteresowaniem aparatem terroru pedagogów i uczniów najbardziej nieprzejednanych wobec komunizmu[96], a skończyło próbą wyhodowania człowieka sowieckiego w oparciu o indoktrynację w programach nauczania.

 

 

 

Przypisy:

 

[1] B. Potyrała, Przemiany oświaty w Polsce w latach 1944-1948, Wrocław 1991, s. 24

 

[2] Z. Osiński, Działania aparatu bezpieczeństwa wobec oświaty na Lubelszczyźnie w latach 1944-1989, Lublin 2013, s. 27. Kolejnymi kuratorami oświaty, a od reformy administracyjnej z 1950 r. kierownikami Wydziału Oświaty Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Lublinie, byli w interesującym nas okresie: Stanisław Kowalczyk (1949-1951) i Piotr Małek (1951-1958), tamże, s. 28.

 

[3] J. Doroszewski, Organizacja administracji szkolnej na Lubelszczyźnie w okresie PKWN, „Lubelski Rocznik Pedagogiczny”, t. X, 1982, s. 183

 

[4] W piśmie KOSL do gminnych rad narodowych województwa lubelskiego z 16.08.1944 r. apelowano o zapewnienie niezbędnych warunków pozwalających na rozpoczęcie pracy w szkołach już od 1.09.1944 r. Rady miały zapewnić lokale szkolne, ich wyposażenie, zebrać pomoce naukowe i książki oraz otoczyć opieką nauczycieli (mieszkania, opał, deputaty żywnościowe, zob. J. Doroszewski, Trudności, problemy i osiągnięcia szkolnictwa podstawowego na Lubelszczyźnie w latach 1944-1948, [w:] Szkolnictwo Lubelszczyzny w XVIII-XX wieku. Studia i rozprawy, red., R. Kucha, Lublin 1993, s. 143. Jesienią 1944 r. sytuacja materialna nauczycieli na Lubelszczyźnie była tak trudna, że KOSL zwrócił się do WRN ze specjalnym apelem w tej sprawie, zob. S. Mauersberg, Reforma szkolnictwa w Polsce w latach 1944-1948, Wrocław-Warszawa-Kraków-Gdańsk 1974, s. 60.

 

[5] S. Mauersberg, Reforma szkolnictwa…, dz. cyt., s. 29-30.

 

[6] A. Świecki, Oświata i szkolnictwo w XXX-leciu PRL, Warszawa 1975, s. 147.

 

[7] J. Doroszewski, Trudności, problemy…, dz. cyt., s. 159.

 

[8] Por. Doroszewski J., Trudności, problemy..., dz. cyt., s. 157. Próbą uzdrowienia sytuacji lokalowej była tzw. akcja barakowa, która polegała na odszukiwaniu baraków pozostawionych przez okupanta, rozbieraniu ich, przewożeniu i montowaniu w miejscowościach szkolnych.

 

[9] S. Pieczkowski, Sejmik nauczycielski Lubelszczyzny, „Rocznik Ogniska Nauczycielskiego”, t. 3 (1971), s. 214. Warto dodać, że wszystkie dane statystyczne dotyczące oświaty w okresie przedwojennym obejmują również szkolnictwo żydowskie, które z uwagi na eksterminację ludności żydowskiej przez Niemców, nie zostało uruchomione po wojnie.

 

[10] S. Mauersberg, dz. cyt., s. 38.

 

[11] J. Doroszewski, Trudności, problemy..., s. 144. Zob. D. Witek, Szkolnictwo podstawowe Lubelszczyzny w latach 1944-1961, Radzyń Podlaski 2005, s. 41-43.

 

[12] Archiwum Państwowe w Lublinie (dalej: APL), Kuratorium Okręgu Szkolnego Lubelskiego (dalej: KOSL), sygn. 10; D. Witek, Szkolnictwo podstawowe Lubelszczyzny w latach 1944-1961, Radzyń Podlaski 2005, s. 44-45.

 

[13] Dyskusja poselska nad budżetem oświaty na X sesji KRN, „Głos Nauczycielski”, nr 9-10 (1946), s. 95.

 

[14] Wójcik W., Woś W., Główne problemy rozwoju szkolnictwa na Lubelszczyźnie w 25-leciu istnienia Polski Ludowej, [w:] Główne problemy rozwoju szkolnictwa na Lubelszczyźnie 1944-1969. Materiały na sesję naukową poświęconą osiągnięciom szkolnictwa na Lubelszczyźnie w 25-leciu PRL, t. 1, red. M. Marczuk, Lublin 1969, s. 13.

 

[15] D. Witek, dz. cyt., s. 109.

 

[16] Z. Mańkowski, Kultura-oświata-prasa, [w:] 164 dni Polski Lubelskiej, Lublin 1964, s. 85.

 

[17] Tamże.

 

[18] D. Witek, dz. cyt., s. 114.

 

[19] APL, KOSL, sygn. 132, s. 62

 

[20] Tamże, sygn. 56, s. 167.

 

[21] Zob. D. Witek, dz. cyt., s. 116-117.

 

[22] Zob. tamże, s. 121-131.

 

[23] AAN, Ministerstwo Oświaty w Warszawie, sygn. 523, s. 131.

 

[24] M. Falski, Szkolnictwo w latach 1944/45, Warszawa 1946, s. 12.

 

[25] D. Witek, dz. cyt., s. 158-159.

 

[26] Tamże, s. 169-183

 

[27] E. Zachajkieiwcz, Lubelski eksperyment oświatowo-pedagogiczny, Warszawa 1971, s. 20-30.

 

[28] APL, KOSL, sygn. 200, s. 25.

 

[29] Na posiedzeniu Prezydium Krajowej Rady Narodowej we wrześniu 1944 r. szef resortu oświaty następująco charakteryzował ówczesną sytuację: „Mamy takie fakty, że dziecko 14 letnie jest na poziomie I klasy, że kobiety zamężne, nawet matki, zasiadają w liceach. Z tym faktem musimy się liczyć, musimy stworzyć pewną organizacyjną elastyczność. Musimy dokonać natychmiast dzieła, aby dziecko w ciągu roku mogło skończyć 2 lub 3 klasy, w ciągu paru tygodni lub miesięcy mogło skończyć ostatnią klasę liceum i dostać się na uniwersytet. Jednak pod żadnym względem nie zgodzimy się na partactwo”, J. Jakubowski, dz. cyt., s. 65.

 

[30] J. Jakubowski, Polityka oświatowa PPR 1944-1948, Warszawa 1975, s. 66.

 

[31] Tamże.

 

[32] Szkolnictwo Lubelszczyzny w XVIII-XX wieku. Studia i rozprawy, Red. R. Kucha, Lublin 1993, s. 137.

 

[33] Na posiedzeniu Wojewódzkiej Rady Narodowej w Lublinie w dniach 13-14.10.1944 r. zauważono, że „nie licząc się z niebywałymi trudnościami z powodu braku gmachów, personelu i podręczników, szkolnictwo powszechne i średnie zostało w terminie zorganizowane”, J. Jakubowski, Polityka oświatowa…, s. 137.

 

[34] Por. S. Dobosiewicz, Szkolnictwo ogólnokształcące podstawowe i średnie, [w:] XX lat Polski Ludowej, Warszawa 1964, s. 564.

 

[35] Zob. Szkolnictwo Lubelszczyzny..., dz. cyt., s. 137.

 

[36] Z. Mańkowski, dz. cyt., s. 84.

 

[37] APL, KOSL, sygn. 189, s. 92.

 

[38] E. Zachajkiewicz, dz. cyt., s. 30-31.

 

[39] Szkolnictwo Lubelszczyzny..., dz. cyt., s. 138.

 

[40] Tamże.

 

[41] APL, KOSL, sygn. 200, s. 12.

 

[42] J. Laskowska, Trochę cyfr, [w:] Szkoła i nauczyciel w odradzającej się Ziemi Lubelskiej, Lublin 1945, s. 208-211.

 

[43] Por. S. Dobosiewicz, dz. cyt., s. 564.

 

[44] S. Białas, Organizacja szkolnictwa w Polsce, Kraków 1950, s. 67.

 

[45] Zob. W. Ozga, Rozwój szkolnictwa podstawowego oraz średniego ogólnokształcącego i zawodowego, [w:] Osiągnięcia i problemy rozwoju oświaty i wychowania w XX-leciu Polski Ludowej, Warszawa 1966, s. 182.

 

[46] Por. S. Białas, dz. cyt., s. 69.

 

[47] A. Świecki, Oświata i szkolnictwo w XXX-leciu PRL, Warszawa 1975, s. 209.

 

[48] Dz. Urz. Min. Oświaty z 1948, nr 5, poz. 86.

 

[49] Dz. Urz. Min. Oświaty 1948, Nr 5, poz. 86; A. Świecki, dz. cyt., s. 209. Specjalna instrukcja Ministerstwa Oświaty w sprawie społeczno-pedagogicznych komisji kwalifikacyjnych dla przyjmowania młodzieży do szkół ogólnokształcących stopnia licealnego z 1.06.1948 r. mówiła m. in.: „Liczba młodzieży robotniczej i drobnochłopskiej w szkołach średnich ogólnokształcących była przed wojną znikoma. Stan ten po wyzwoleniu i po przejęciu władzy przez masy robotniczo-chłopskie uległ w pewnym stopniu poprawie, jednak w dalszym ciągu nie jest jeszcze zadowalający. By umożliwić, zgodnie z założeniami rządu Polski Ludowej, młodzieży robotniczo-chłopskiej wydatniejsze kształcenie się na poziomie średnim, Ministerstwo Oświaty wprowadza społeczno-pedagogiczne komisje kwalifikacyjne”, APL O/R, Inspektorat Szkolny w Radzyniu Podlaskim, sygn. 102. Nt. atmosfery i przebiegu tworzenia szkół średnich na prowincji na przykładzie powiatu radzyńskiego zob. np. D. Magier, Szkoła i rewolucja. Szkolnictwo w powiecie radzyńskim w latach 1944-1961, Radzyń Podlaski 2002, s. 110-141.

 

[50] APL O/R, Inspektorat Szkolny w Radzyniu Podlaskim, sygn. 102.

 

[51] Por. A. Świecki, dz. cyt., s. 210.

 

[52] Tamże, s. 209.

 

[53] Por.  Cz. Wójcik, W. Woś, dz. cyt., s. 30.

 

[54] Cz. Wójcik, W. Woś, dz. cyt., s. 30.

 

[55] Szkolnictwo Lubelszczyzny..., dz. cyt., s. 139.

 

[56] Cz. Wójcik, W. Woś, dz. cyt., s. 30.

 

[57] M. Pęcherski, M. Świątek, Organizacja oświaty w Polsce w latach 1917-1977, Warszawa 1978, s. 42-44.

 

[58] A. Świecki, dz. cyt., s. 253.

 

[59] Por. A. Świecki, dz. cyt., s. 253.

 

[60] Tamże.

 

[61] Tamże, s. 255.

 

[62] M. Godlewski, Szkolnictwo zawodowe, [w:] XX lat Polski Ludowej, Warszawa 1964, s. 576.  

 

[63] Por. H. Raczek, Szkolnictwo zawodowe na Lubelszczyźnie w latach 1944-1956, [w:] Szkolnictwo Lubelszczyzny w XVIII-XX w. Studia i rozprawy, Red. R. Kucha, Lublin 1993, s. 163.

 

[64] Tamże.

 

[65] Tamże, s. 164.

 

[66] Tamże.

 

[67] Zwolnienia z opłat dotyczyły przede wszystkim sierot po żołnierzach LWP, po zabitych i wywiezionych przez Niemców oraz dzieci niezamożnych robotników, chłopów”, tamże.

 

[68] Tamże, s. 165.

 

[69] Placówki prywatne były najbardziej wartościowymi instytucjami edukacyjnymi. Tam prowadzono najszerszą wielotorowość kształcenia zawodowego, podczas gdy placówki państwowe tworzyły zwykle szkoły dokształcające, tamże.

 

[70] Tamże.

 

[71] M. Godlewski, dz. cyt., s. 255.

 

[72] Dz. Urz. Min. Oświaty 1948 r., Nr 6, poz. 117, pkt B.

 

[73] S. Białas, dz. cyt., s. 76.

 

[74] M. Pęcherski, M. Świątek, dz. cyt., s. 77.

 

[75] H. Raczek, dz. cyt., s. 163.

 

[76] Krok ten tłumaczony był zbytnią różnorodnością organizacyjną szkolnictwa zawodowego wynikającą z tego, że część szkół funkcjonowała na zasadach organizacyjnych opartych o ustawę jędrzejewiczowską, a inne już na zasadach powojennych: „Ten swojego rodzaju chaos organizacyjny [...] utrudniał kształcenie wykwalifikowanych kadr dla potrzeb rozbudowującej się gospodarki narodowej. Niepełne pokrycie zapotrzebowania na wykwalifikowane kadry pracowników szczególnie ostro odczuwane było w konfrontacji z szerokimi zamierzeniami rozbudowy przemysłu [...]”, W. Ozga, Rozwój szkolnictwa podstawowego oraz średniego ogólnokształcącego i zawodowego, [w:] Osiągnięcia i problemy rozwoju oświaty i wychowania w XX-leciu Polski Ludowej, Warszawa 1966, s. 152.

 

[77] H. Raczek, dz. cyt., s. 167.

 

[78] Tamże, s. 168.

 

[79] M.P. z 1951 r., nr A-59, poz. 776.

 

[80] M. Pęcherski, M. Świątek, dz. cyt., s. 78.

 

[81] Tamże, s. 170.

 

[82] H. Raczek H., dz. cyt., s. 172.

 

[83] Tamże, s. 177.

 

[84] Tamże, s. 174.

 

[85] Por. J. Doroszewski, Odbudowa szkolnictwa na terenie województwa lubelskiego w latach 1944-1945, „Rocznik Ogniska Nauczycielskiego w Lublinie” t. III, Lublin 1971, s. 177.

 

[86] A. Świecki, dz. cyt., s. 373.

 

[87] J. Steliga, Z dziejów oświaty dorosłych na Lubelszczyźnie, „Rocznik Ogniska Nauczycielskiego w Lublinie”

t. I, Lublin 1959, s. 270.

 

[88] Por. A. Świecki, dz. cyt., s. 368.

 

[89] Tamże, s. 369.

 

[90] Tamże.

 

[91] Poza propagowaniem ideologii marksizmu-leninizmu, oświata dla dorosłych na początku lat 50. XX w. zapoczątkowała akcję upowszechniania języka rosyjskiego i sowieckich wzorców życia społeczno-gospodarczego. Podczas wojewódzkiej konferencji dotyczącej oświaty dorosłych 25.03.1952 r. w Lublinie wizytator Moniuszko uczulał działaczy oświatowych z terenu, że kursy języka rosyjskiego dla dorosłych to „akcja polityczna wysokiej rangi”, zaś „znajomość języka Lenina i Stalina ułatwi [...] pogłębienie przyjaźni polsko-radzieckiej i przyspieszy budowę podstaw socjalizmu w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej [...], [a] stosowanie radzieckich metod pracy, radzieckich doświadczeń i osiągnięć, sięganie do wzorów radzieckich, pomoże narodowi polskiemu w umacnianiu spójni między miastem a wsią, w przebudowie rolnictwa na zasadach spółdzielni produkcyjnej”, APL, Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Lublinie Wydział Oświaty, spis zdawczo-odbiorczy nr 1, sygn. 467 i 468. W przeciwieństwie do innych kursów z zakresu oświaty dorosłych, w których chętnie uczestniczyła ludność województwa lubelskiego, propagandowe kursy językowe spotkały się ze znikomym zainteresowaniem zarówno społeczeństwa jak i grona pedagogicznego. Rekrutacja na kursy nauczycielskie, które przygotowywały merytorycznie, przyszłych wykładowców języka rosyjskiego, dała na progu lat 50 równie mierne wyniki. Przyczyny takiej postawy może wyjaśnić pismo Wydziału Oświaty PPRN w Radzyniu Podlaskim do PWRN, w którym pisano: „Przeprowadzona rekrutacja wśród nauczycieli szkół podstawowych w tutejszym powiecie na WKN języka rosyjskiego nie dała pozytywnego wyniku z następujących powodów: jest w pow. radzyńskim kilku nauczycieli w wieku 50 lat i ponad [...], którzy znają dostatecznie język rosyjski, ale zarówno wiek ich jak i postawa ideologiczna nie odpowiadają wymaganiom, przy tym nie wyrażają oni zgody na powołanie ich na wymieniony kurs”, tamże, sygn. 418.

 

[92] Tamże, s. 372.

 

[93] S. Białas, dz. cyt., s. 88.

 

[94] A. Koprukowniak, A. Nizioł, Osiągnięcia oświaty i szkolnictwa na Lubelszczyźnie w okresie Polski Ludowej, [w:] Ze studiów nad Komisją Edukacji Narodowej i szkolnictwem na Lubelszczyźnie, red. J. Dobrzański i A. Koprukowniak, Lublin 1973, s. 453.

 

[95] S. Mękarski, dz. cyt., s. 18.

 

[96] Zob. Z. Osiński, dz. cyt., s. 155-166, rozdział: Szkoła obiektem systematycznej inwigilacji.

 

 

© D. Magier, Szkolnictwo podstawowe i średnie,

[w:] Dzieje Lubelszczyzny 1944-1956.

Aspekty społeczne, gospodarcze, oświatowe i kulturalne,

red. T. Osiński i M. Mazur, Lublin 2017, s. 433-450.

 

Please reload

Featured Posts

Wyniki ankiety "Opracowanie w archiwach państwowych AD 2018"

July 17, 2019

1/10
Please reload

Archive
Please reload

Follow Us
This site was designed with the
.com
website builder. Create your website today.
Start Now